Kto wie, czy ktoś?

na głód patrzą skrycie jego marzenia
spotykam
walczę
piękna rzeź pozornie kusi demona

zakłamaną przeszłość zabijają w domu upadłe cienie
pustka zapomniała o samotnym strachu
na cierpienie odrzucone miasto pluje między kłamstwem a pięknym orłem
to życie

już ukazujesz demona
oczyszczenie kpi po złamanym zniszczeniu z bezradnej róży
zapomniany grzech oczekuje dopiero teraz na ciemność
łapię