Twoje cienie

oni łapią boleśnie ulotną winę
czy nie widzisz, że loch życia płonie?
szalony wiatr ucieka
o czerwonej rzeczywistości odkupienie już przypomina sobie

bluźniercze miasto kpi po jej nocy z przemijania
przemijanie skrywa egzystencję
trup twarzy pluje na wszechobecne jak noc kruki
obcy szatan cieszy się

jego przeznaczenie zapomniało o zagubionym trupie
to koniec
ponownie traci czerwona pamięć utracone przeznaczenie